Praktyka Duchowa

Afirmacje, jak budować, na co zwrócić uwagę

Grzegorz Zielonko2008-09-23 01:25

Zacznę może od tego, że afirmacje są przepotężnym narzędziem do "przeprogramowania - transformowania" wszelkiego rodzaju wzorców, mechanizmów i programów, które są już nieaktualne czyli tych, które są dla nas szkodliwe, osłabiające i po prostu zbędne, tzn. takich, które są sprzeczne z "Wolą Boga"( z naszą świętą wolą, z naszym celem - zadaniem tu na Ziemi )

Można a nawet wskazane jest, aby przed przystąpieniem do pisania afirmacji zrelaksować się, uspokoić, wziąć kilka głębokich oddechów no marzeniem byłoby, aby odbyć pełną sesję relaksacyjną - dźwiękową czy też inną wprowadzającą nas w głęboki stan odprężenia - chodzi oczywiście o jak najlepsze i dogłębne rozluźnienie mięsni i innych części naszego ciała, co przydaje się nie tylko podczas praktyk afirmacyjnych.

Bardzo istotne jest to, że bez serdecznej, ciepłej miłości afirmacje nie są afirmacjami. To tylko kolejny sposób oszukiwania siebie. Ciepło i serdeczność wobec siebie i innych ludzi działają cuda, ponieważ są przejawami miłości. Miłość jest energią życia, która wszystko przenika, tworzy i podtrzymuje. To najwyższa zasada, mogąca wszystko uzdrowić. A ty możesz jej na to pozwolić. W rozwijaniu pozytywnego stosunku do siebie i otwieraniu na miłość, niebagatelną rolę odgrywają afirmacje przebaczania. "Ja,... przebaczam sobie" - możesz powiedzieć mechanicznie, jak automat. Czy da to coś dobrego? Czy to też będzie jak wiele innych pustych słów, słyszanych wokoło, za którymi nie ma miłości? - warto się nad tym zastanowić przed przystąpieniem do pisania i/lub wypowiadania afirmacji.

Jeżeli nie chcesz zrobić sobie bałaganu w podświadomości, jeżeli uczysz się słuchać swojego ciała i reagować na jego sygnały, to informacje, które świadomie kodujesz w nieświadomości, muszą być wyrażone niezwykle precyzyjnie, klarownie i spójnie. Kodowanie nie polega na zakłamywaniu istniejącego stanu rzeczy, kodowanie ma stworzyć wyraźną wizję tego, co chcesz osiągnąć. Wizja obejmuje to, co myślisz, jak się czujesz, jak się zachowujesz, jak wyglądają twoje relacje z ludźmi, gdy masz to, czego pragniesz. Dlatego formułowanie afirmacji w ten sposób, jakbyśmy już doświadczali zmiany, musi iść w parze z doświadczaniem stanu wewnętrznego, który będzie naszym udziałem, gdy upragniony cel się ziści. Na przykład, jeżeli chcę być cierpliwą matką, to najpierw uczę się, co to oznacza być cierpliwą matką, jak to się przejawi w moim organizmie, jak wpłynie na moje dziecko, relacje z mężem, co dzięki temu stanie się możliwe, co będę czuła, gdy zmienię dotychczasowe wzorce zachowań, jak będę postępować w najtrudniejszych dla mnie sytuacjach.....

Warto także mieć specjalnie do pisania afirmacji zeszyt, skoroszyt czy co tam, kto sobie wymyśli - ważne to jest ze względu na fakt kodowania podświadomości, że jak tylko zabieramy się do pracy nad "przeprogramowywaniem" - to automatycznie zapadać będziemy w stan medytacyjno - relaksacyjny, kolor takiego zeszytu czy też kratki (linii) także dobieramy indywidualnie.

Miejsce do pisania afirmacji powinno być miło urządzone, tzn. tak, aby było nam tam przyjemnie, możemy a nawet powinniśmy zadbać o to, aby nabrało ono cech "świątyni", "sacrum" - możemy umieścić tam ulubione przedmioty i zapalić świecę lub nawet kilka z intencją oczyszczenia naszej podświadomości (uwaga świec palonych w jakiejkolwiek intencji nie zdmuchujemy tylko "dławimy" ogień palcami lub kapturkiem do tego celu przeznaczonym).

Afirmacje zawsze piszemy w czasie teraźniejszym, dobrze jest także pisać w trzech osobach: Ja... ; Ty... ; On - Ona...

Należy unikać pisania zaprzeczeń "NIE", jeżeli to tylko możliwe pisać należy afirmacje konstruktywne, tzn. bez zaprzeczeń.

Skoro jesteśmy już gotowi do pisania afirmacji to siadamy i zmawiamy modlitwę - dodam, że afirmacje także można uczynić modlitwą, zależy to od naszej energetyki i otwartości serca - zanim to jednak nastąpi skupiamy się nad afirmacjami, Osobiście zaczynałem afirmacje od zaznaczenia bezpieczeństwa i gotowości:

Ja ………. zawsze i wszędzie mam dogodne miejsce i czas na wykonywanie mojej praktyki duchowej, zawsze i wszędzie jestem bezpieczny/a i pod stałą opieką Boga Wszechmogącego

Ja ……….. otwieram się i przyjmuję pomoc i wsparcie wszystkich istot wszechświata przychylnych mojemu wzrostowi, rozwojowi i mnie wspierających w tych działaniach

Ja……. mogę wszystko co zapewnia Dobro Najwyższe mnie, mojemu otoczeniu, innym i całemu wszechświatowi

Lub

Ja………mogę wszystko, co zgodne jest z Wolą Boga

Można a nawet należałoby dodać swoje afirmacje, które uważamy za potrzebne dla podniesienia bezpieczeństwa i otwarcie nas na "Siły Niebieskie"

Następnie wskazane jest podnieść swoją samoocenę na tyle, aby móc dokonywać istotnych zmian i kreacji swojej rzeczywistości:

Ja…….. zasługuję (otwieram się) na wszystko co najlepsze i najwyższej jakości

Ja……. zasługuję (otwieram się ) na wszystko co zapewnia czystość mojej energii i świadomości

Ja……..pozwalam sobie na szacunek względem siebie samego/ej i względem innych istot

Ja…….. kocham, lubię i szanuję siebie, w pełni siebie akceptuje takiego jakim jestem, jestem cudownym, ukochanym dzieckiem Boga, dlatego też otrzymuję wszystko czego potrzebuję aby wzrastać i rozkwitać

Moja samoocena wzrasta teraz, moja samoocena wolna jest od cudzych presji i manipulacji. Moja samoocena zależy tylko i wyłącznie ode mnie i wzrasta z każdym oddechem a każdy oddech napełnia mnie spokojem, Miłością i Radością Najwyższą.

Moja samoocena wolna jest od opinii i ocen innych istot.

Kiedy samoocena jest na przyzwoitym poziomie możemy przystąpić do procesu przebaczania - jest owy o tyle istotny, że bez przebaczenia ani rusz dalej na ścieżce naszego wzrostu a to z tej prostej przyczyny, że niskowibracyjne energie złości, zawiści, żalów i pretensji skutecznie blokują dopływ sił Miłości i Radości z tego powodu, że to skrajnie różne są energie - co tu dużo mównic (pisać), jest to najtrudniejsza część procesu afirmacyjnego i należy do owej podejść z rzetelnością i determinacją - bez uwolnienia się od negatywnych emocji podtrzymywanych w naszym jestestwie zapomnijmy, że gdziekolwiek dojdziemy i osiągniemy zadowalające rezultaty na ścieżce tzw. rozwoju duchowego.

Osobiście robiłem to tak, że przebaczając cokolwiek komukolwiek, od razu przebaczałem sobie samemu to, że na to pozwoliłem, że potrzebowałem tego doświadczyć, aby coś tam osiągnąć - tutaj to dopiero wyłażą "chimery" i "meandry wzorców z podświadomości", które notabene wykorzystujemy do dalszej konstruktywnej pracy i budowania tzw. "pozytywnych zaprzeczeń" - tego, co wychodzi na powierzchnię, - tzn. do średniego ja, czyli świadomości. Ważna jest ta część, kiedy z podświadomości (PŚ) "wychodzą" ( uwalniają się ) przeróżne energie, mogące czasami przyjmować konkretne kształty i nawet nas zastraszać lub próbować przerazić, ale my jesteśmy ponad tym, ponieważ świadomie uwalniamy się od błędnych wzorców i mechanizmów.

Jeżeli podczas pracy odczujemy złość i gniew czy tez inne niskowibracyjne energie to pozwalamy owym się "wypalić" - przyglądamy się owym z pozycji "muchy na ścianie", czyli widza - dokonując jednocześnie wglądu, co się z nami dzieje i jak to na nas oddziałuje i to wszystko następnie także traktujemy afirmacjami oraz Miłością, tzn. na bazie tych obserwacji układamy następne afirmacje.

Warto zaczynać od najbliższego otoczenia, tzn. naszych rodziców, nawet jeżeli nie odczuwamy żalów czy też pretensji warto 1 miesiąc przeznaczyć na owe praktyki i sprawdzić co się będzie działo - zapewniam, że coś się wydarzy, pytanie tylko kiedy i jak?

Przykładowe afirmacje przebaczające:

Ja……..przebaczam mojej mamie wszystko, całkowicie i do końca

Ja…….przebaczam mojej mamie to, że………………..

Przebaczam sobie, że pozwalałem, aby moja mama…………………………

Przebaczam sobie, że pozwalałem mojej mamie…………………….

Zwracam wolność sobie i mojej mamie, pozwalam mojej mamie żyć tak jak ona chce

To w porządku i całkowicie bezpieczne, kiedy ja jestem wolny i kiedy moja mama jest wolna, Bóg uczynił wszystkie istoty wolnymi.

I tak przykładowo możemy pisać afirmacje przebaczające na każdą istotę, z którą mamy jakieś tam "zgrzyty" i niezałatwione sprawy. Warto także nadmienić, że w okresie dzieciństwa przyswajamy największą ilość wzorców, dlatego tez niejednokrotnie wydaje się nam, że np. z tatusiem czy tez mamusią to my mamy wszystko pozałatwiane i jest jak najbardziej O.K. - to, po np. kilkunastu godzinach pracy okazuje się nagle, że jest zupełnie inaczej, że te wzorce są tak głęboko umiejscowione (zakotwiczone) i zepchnięte w podświadomość (niepamięć), że owych po prostu nie zauważamy a one i tak sobie w ukryciu pracują na naszą niekorzyść - szerząc niejako zamęt i sabotując nasze kreacje - tutaj przydatną afirmacja okazuje się być:

Ja……..przebaczam mojej mamie ( tacie, matce, ojcu lub jeszcze inna istota) wszystko, całkowicie i do końca

W moim konkretnym przypadku było to tak, że po ok. 2 miesiącach codziennej 3 godzinnej pracy z afirmacjami dopiero "wylazły" wszelkie paskusdzwa dotyczące osoby mojego tatusia - ogarnęła mnie taka złość i gniew, że aż się przestraszyłem samego siebie a raczej tego czegoś co "wylazło na powierzchnię". Zwracam na to uwagę, gdyż wielu uważa, że wszystko jest ok., - bo nic takiego niby nie odczuwają i nie pamiętają - a to, że życie "leży w gruzach" to pewnie zasługa "tego niedobrego świata" i jest to pewnie wina "tamtych", "ich" - jest to typowe stawianie się w roli ofiary, co jest z założenia błędną techniką wynikającą z przekonania, że nasze życie zależy od kogoś innego lub czegoś tam, - czyli w skrócie oddajemy swoją energię.

Ważna w pisaniu afirmacji jest systematyczność (nie tylko oczywiście dotyczy to pisania afirmacji) i należy tego przestrzegać - należy pamiętać też o tym, że tyle czasu ile poświecimy na afirmacje to ten czas poświęcamy sobie i naszemu wzrostowi i po stokroć nam się to zwraca, gdyż każdy czas, jaki inwestujemy w siebie - inwestujemy w Boga Wszechmogącego, który nas "przepełnia" i pragnie się przejawić całą swoją Miłością , Mocą i Prawdą Jedyną. Na początek drogi zalecane są afirmacje, w miarę jak wzrasta nasza Moc i Siła Kreacji, tzn. osiągniemy w miarę przyzwoity poziom naszego rozwoju duchowego a co najistotniejsze pozbędziemy się zbędnych i ograniczających nas kodów, wzorców i mechanizmów, następuje samoistnie następny ważny etap, tzw. "etap modlitwy" ale o tym w dziale "Modlitwy".

Po afirmacjach przebaczających warto sobie podnieść wibracje afirmacjami podnoszącymi samoocenę a także chwilkę pooddychać głęboko (dotleniając mózg i cały organizm), możemy także wykonać kilka ćwiczeń fizycznych, jak ktoś praktykuje Tai - Chi i/lub Qi- Gong to rewelacyjnie przywracają nam owe ćwiczenia równowagę i wyśmienicie doenergetyzują organizm rozprowadzając energie równomiernie tam gdzie należy - takie ćwiczenia świetnie nadają się także przed pisaniem afirmacji oraz po afirmowaniu.

Na tym możemy zakończyć naszą praktykę afirmacyjną, ale szczerze polecam jeszcze posiedzieć i poafirmować to, co dla nas jest na dzień dzisiejszy najistotniejsze i najbardziej potrzebne - tzn. na Tu i Teraz. Tutaj możemy wrzucić wszystko to, czego sobie życzymy i pragniemy, aby zostało zrealizowane - wszystko to, co jest wynikiem i potrzebą chwili - od otwierania się na Miłość, Mądrość, Moc po cechy urzeczywistnienia na czakramach a także, czego potrzebujemy na teraz,

Ważne jest także to, aby afirmować wdzięczność za dokonanie się zmian, prowadzenie i wsparcie:

Ja……….okazuję wdzięczność za ……………… sobie, Bogu i wszystkim istotom, które przyczyniły się do ……………… Im częściej okazuje wdzięczność tym więcej mam powodów do wdzięczności

Ja…….. otwieram się na wszelkie Dary i Błogosławieństwa Boże Tu i Teraz, zawsze i wszędzie, przyjmuję (potrafię przyjąć) Dary i Błogosławieństwa Boże

Niech dokona się we mnie taka zmiana abym otwierał się coraz bardziej na Boże Dary i Błogosławieństwa i potrafił owe przyjąć, w pełni na to zasługuję.

Warto oczywiście tworzyć własne afirmacje, gdyż każdy ma inne wzorce do przepracowania, aczkolwiek jest wiele tzw. "punktów wspólnych", w końcu wzorzec to wzorzec.

Dla istot z wzorcami DDA polecam afirmacje:

Ja ……. otwieram się (pozwalam sobie) na Miłość pozbawioną cierpienia i poświęcenia (kosztem siebie )

Moje życie jest w moich rękach, sam odpowiadam za to, co się mi przydarza

Przestaję (potrafię przestać) stawiać siebie w roli ofiary, wszystkie doświadczenia, które są moim udziałem sam wykreowałem, uczą mnie one ważnych postaw i są dla mnie cudowną lekcją życia.

Potrafię pozytywnie motywować się do pracy i rozwoju duchowego.

Wszystko, czego doświadczam jest Bosko doskonałe i najwłaściwsze na Tu Teraz, dlatego też z całego serca i duszy mojej dziękuję za te lekcje.

Od teraz postanawiam przejawiać się w życiu z Miłością i Radością względem siebie samego i innych istot.

Istotne podczas pisania afirmacji są odczucia, jakie się pojawiają w naszym jestestwie - posłużyć owe powinny do konstruowania następnych afirmacji i tak z czasem rośnie nasza "teczka afirmacyjna" i zwiększa się zakres działania afirmacji.

Osobiście starałem się jak to tylko jest możliwe unikać pisania słowa "nie", aby w ten sposób wykluczyć zaprzeczenia, co dodatkowo zwiększa szanse "przeprogramowania" podświadomości, która jest tylko i wyłącznie konstruktywna i zaprzeczenie "nie" jest niewidoczne dla owej. Podczas mojej pracy z afirmacjami, co najmniej dwa razy dziennie poddawałem się godzinnej relaksacji (bywało też i 3 - 4 razy), aby uwolnić napięcia, które tak czy inaczej redukują się w czasie pracy i w czasie ogólnie (czas leczy rany) to jednak dla zdrowia psychicznego swojego i otoczenia warto takie relaksacje wprowadzić - uwolnione w ten sposób emocje i napięcia wywołują mniejsze skutki uboczne - no proste, będąc odprężonym i zrelaksowanym mniej mamy tzw. "wywalanek", czyli huśtawek nastrojów, mniej podlegamy wtedy emocjom bardziej nad owymi panując, co niewątpliwie korzystniej wpływa na nasze samopoczucie oraz zwiększa możliwości do jeszcze większej ilości pracy nad sobą - wzrasta także tzw. "pojemność energetyczna". Pozdrawiam serdecznie życząc owocnej pracy afirmacyjnej wszystkim tym, którzy to zamierzają podjąć "walkę" o samego siebie i swoje szczęście.