Praktyka Duchowa

Prawda - ocena obiektywna, obiektywizm - rozważania

Grzegorz Zielonko2009-11-21 16:19

Pojawiła się w moim polu idea, myśl oraz słowo, nad którym przez chwilę się zastanowiłem i zadałem sobie pytania:

Czy istnieje „coś „ takiego jak „prawda (względnie ocena) obiektywna”?

Czy obiektywizm jako forma czy też faktyczny stan istnieją a jeżeli tak, to czy jest szansa na doznanie – odczucie - doświadczenie czegoś takiego?

Inspiracje napłynęły szybko i w potężnej, spakowanej formie, chwilę czasu trwało zanim ubierać zacząłem to w słowa, niejako werbalizować.

Te rozważania z samego faktu olśnienia przez formę – pojęcie już wydają się zmierzać do stwierdzenia, że nie istnieje takie przejawianie się jak obiektywizm, że pozostaje to jedynie w sferze pojęć, idei, abstrakcji lub po prostu dążenia do ideału.

To, co teraz piszę jest jak najbardziej subiektywne i jak sięgam pamięcią nigdy nie byłem obiektywny tak jak i każdy z was czytelników. Starałem się być obiektywny, bo przecież usłyszeć od innych, że jest się subiektywny to jakieś takie ……, sam nie wiem jak to określić może małe, małostkowe czasami bez znaczenia.
Natomiast być obiektywny to już inna sprawa, z samego faktu oraz definicji wynika, że bycie obiektywnym dodaje poczucia ważności, podniosłości wypowiadanych tez a także prestiżu.

Doświadczam oraz uświadamiam sobie, że obiektywizm nie istnieje jako przejawianie się a mam ku temu powody, postaram się to opisać oraz podzielić z tobą drogi czytelniku moimi w temacie przemyśleniami, odczuciami oraz wglądami.

W moim polu i całym jestestwie wiele się zmieniło, nastąpiła zmiana w sposobie myślenia, postrzegania oraz odczuwania i potrafię teraz tą koncepcję odczuć oraz pojąć całą swoją istotą, na tyle oczywiście na ile potrafię.

Być może stąd taka silna potrzeba dokonania wglądu w sprawy obiektywizmu jako takiego.
Takie filozoficzno – fizyczne rozważania na temat rzeczywistości.
Tak, rzeczywistości, gdyż w sposób bardzo istotny jest to połączone z obiektywizmem w taki zawoalowany sposób, że do tej pory umykało to mojej świadomej uwadze.

W tych rozważania pojawia się w moim polu świadomości nawet taka forma znaku równości:

Rzeczywistość = Obiektywizm = Subiektywizm

Oczywiście jest to pewnego rodzaju założenie, porównanie ustalone na potrzeby tego artykułu, swojego rodzaju konwencja mentalna.

Wszystkie te pojęcia wymykają się jednoznacznemu określeniu oraz pojmowaniu i w moim odczuciu oba stają się subiektywne.
Tak naprawdę sprawa jest dużo bardziej złożona a i każdy czytelnik odczyta to wszystko w sposób subiektywny – oczywiście ;-)

…”obiektywizm - bezstronność; postawa badawcza wolna od uprzedzeń,”…

co to oznacza w praktyce?
Czy coś takiego naprawdę istnieje?

Każdy postrzega świat wokoło siebie oraz zachodzące w nim reakcje (sytuacje) poprzez pryzmat swoich doświadczeń, wzorców, mechanizmów itd., itp., czyli można śmiało powiedzieć, że każdy z nas jest w jakimś stopniu uwarunkowany swoimi w danym temacie wyobrażeniami, światopoglądem, zapatrywaniami wynikającymi z przeróżnych interakcji, zależy to od bardzo wielu czynników. To czy w związku z tym można uznać czy też stwierdzić, że ktokolwiek potrafi być obiektywny?

Żyjemy w jednym i tym samym świecie, który okazuje się być „wieloświatem”, ponieważ każdy ze swojego „punktu widzenia” oraz indywidualnych zdolności percepcji dostrzega inne jego aspekty, zjawiska i/lub sytuacje oraz w sposób sobie właściwy - indywidualny odpowiednio na te zjawiska (poruszenia, sytuacje) reaguje – odpowiada ewentualnie opisuje.
Jest to oczywiście ściśle powiązane z przepływem energii oraz zabarwiania tej ostatniej w swoisty sposób przez wpływ wzorców (mechanizmów), co czyni każde doświadczenie bardzo indywidualnym i niepowtarzalnym przez to prawdziwym.
Jest to tak samo realne jak wyobrażenie sobie, że to się dzieje.

Każdy, kto interesuje się nowościami z zakresu fizyki kwantowej oraz dziedzin pokrewnych może sobie teraz uświadomić głębsze znaczenie takiego pojęcia jak relatywizm.

Prostymi słowami można wypowiedzieć tą zasadę w taki oto sposób:
…”punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”…

Doświadczenia w zakresie fizyki kwantowej zmierzają do sprecyzowania poprzez wieloletnie – wielokrotne doświadczania pewnych zachowań się materii oraz cząstek (także i przede wszystkim elementarnych), że jako czynnik – aspekt warunkujący dokonanie się doświadczania jest obecność tego, co wchodzi w skład doświadczenia oraz obserwatora tegoż zjawiska nazywanego doświadczeniem.
Okazuje się, że bez przedmiotów oraz podmiotów (obserwującego/cych) nie istnieje doświadczenie, czyli aby zaistniało doświadczenie oraz płynące z tego wnioski istnieje wręcz konieczność obecności tego, kto tego doświadcza, a następnie poddaje weryfikacji oraz opisuje.
Można zatem uznać za oczywiste, że obecność doświadczającego niejako wymusza samo doświadczenie a przynajmniej w jakiś sposób no owe oddziałuje i wpływa.

Każda myśl ukierunkowuje energię a ta posiada swoją prawidłowość, że oddziałuje z obiektami, cząstkami oraz innymi myślami, które są przecież niczym innym jak składową tej samej energii jednak w innej wibracyjnej formie –
…”Jedno jest Wszystkim, Wszystko jest Jednym”…

Energia obserwatora - obserwującego łączy się, miesza z energią postrzeganego obiektu i powstaje inna forma, należy tu rozważyć sam fakt tego, że w zależności od tego, kto obserwuje doświadczenie – sytuację, zachodzić prawdopodobnie będą inne reakcje, inny sposób tzw. „mieszania”, itd., itp. czyli w efekcie inny wynik (innego rodzaju energia końcowa).

…”Subiektywizm - nazwa różnych teorii filoz., doktryn, które za punkt wyjścia przyjmują podmiotowe (subiektywne) doznanie, kierowanie się osobistymi względami, upodobaniami, obawami, uprzedzeniami i pragnieniami w ocenie faktów a także jako miernika zła i dobra.”…

Tak w moich obserwacji oraz doświadczeń oraz zdolności percepcji jasno wynika, że każdy postrzega świat w swoisty sposób, który możemy nazwać subiektywnym odbiorem. Gdyż założenia subiektywizmu dotyczą każdej oceny oraz formy relacji z otaczającym światem niejako i jest to warunek obligatoryjny.

Choćby nie wiem jak ktoś się starał to w moim odczuciu nigdy nie zdoła być obiektywny w pełnym tego sensie słowa znaczeniu jest to prostu awykonalne, nierealne i w moim odczuciu jest to sztucznie stworzony twór. Przez kogo, dla kogo i w jakim celu, to z pewnością temat na inny artykuł oraz rozważania.

…”Obiektywny - bezstronny, wolny od uprzedzeń; rzeczowy, odpowiadający rzeczywistości; istniejący niezależnie od czyjejkolwiek świadomości.”…

W związku z tym, co dalej z założeniem obiektywizmu jako takiego, czy istnieje taka forma, koncepcja, przejawienie???

Z moich w temacie przemyśleń oraz wglądów takie stany są w tej rzeczywistości niedostępne, jeżeli istnieje taka koncepcja jak obiektywizm to zapewne istnieje w samej strukturze absolutu, być może w sferach „ciszy”, czyli tam, gdzie nic się nie porusza, gdzie istnieje doskonały spokój i nieporuszenie swojego rodzaju constans.
Czyli możemy śmiało nabrać oddechu i przestać się napinać, że cokolwiek komukolwiek potrzebujemy coś tam wyjaśniać czy też tłumaczyć, każdy i tak zrozumie tyle na ile jest gotowy.
Jest to niejako konkluzja tych rozważań na temat obiektywizmu szeroko pojmowanego oraz próba woli uświadomienia sobie, że istnieje w naszych ocenach oraz poglądach tylko i wyłącznie subiektywizm natomiast obiektywizm jest teorią względnie stanem nieporuszenia, który to jest dla nas w tej rzeczywistości koncepcją ideału.
Obiektywizm istnieje tylko w tzw. „Sercu Boga”, czyli Absolucie.
Tam gdzie pojawia się logiczne myślenie automatycznie staje się to subiektywne.

Takie są w temacie moje odczucia, wglądy oraz konkluzje.
Temat jedynie poruszyłem i odczuwam, że jest wiele jeszcze możliwości opisania jego

Pozdrawiam serdecznie i życzę w temacie wielu inspiracji oraz własnych wglądów, przemyśleń itd. itp.
ALOHA – GREEN994