Artykuły

sie 16, 2014

Osobiste rozważania o modlitwie

Temat modlitwy jest bardzo istotny, postaram się przybliżyć i opisać własne odczucia, wglądy oraz doświadczenia w tym jakże osobistym temacie, jakim niewątpliwie jest temat modlitwy – czym jest i jak ową należy poprawnie wykonywać.

Należy być bardzo skoncentrowanym, aby umieć odróżnić modlitwę od tzw. roszczeniowych praktyk nakazów, żądań i życzeń.
Wiadomym jest powszechnie, że modlitwa jest kontaktem i rozmową ze Stwórcą z Bogiem - jest formą dialogu z "nieznanym" a zarazem z czymś tak bliskim, w moim odczuciu 
jest także cudownym śpiewem do swojego serca, siedliska „matrycy” Boga - Elochim. 

Wartościowa modlitwa (tak oczywiście w moim odczuciu) ma sens wtedy, kiedy zgromadzimy odpowiednią ilość energii, aby mogła się owa "przebić " przez warstwy niskiego astralu i struktur mentalnych wtedy okazać się może skuteczna - tutaj polecenia godne wydają się być techniki oddechowe oraz wizualizacje - otwierając serce ważna jest prośba o prowadzenie, wsparcie i pomoc potężnych jestestw duchowych jak Anioły, Archanioły i Archaje - sprowadzamy wtedy umysł do serca i „stapiamy” się z Bogiem.

Następnie wyciszenie i tzw. "rozpamiętywanie" - tzn. dokonanie wglądu w dzień miniony i uzmysłowienie sobie jakie błędy zostały popełnione oraz postanowienie poprawy i prośba o pomoc oraz prowadzenie aby wspomóc nas w procesie przemiany - transformacji tego co uznajemy za błędne oraz obciążające nas w rozwoju, tego co przysparza kłopotów nam, naszemu otoczeniu i innym - szczera chęć poprawy zostaje natychmiast dostrzeżona przez "GÓRĘ" i już możemy być pewni, że jesteśmy w procesie przemiany wspierani.

W otwartości serca wznosimy dłonie do góry (fizycznie lub energetycznie - wizualizując) w geście przyjęcia i napełnienia naszego serca, umysłu i całego jestestwa Energiami Miłości, Mądrości i Mocy Boga oraz czego jeszcze potrzebuemy dla naszego wzrostu, kiedy odczujemy, że już otrzymaliśmy wystarczającą ilość, opuszczamy dłonie na poziom serca i kontemplujemy ową uzyskaną Energię i dziękujemy za nią oraz staramy się usłyszeć? "głos" Stwórcy i/lub opiekuna duchowego. Czasami jest to myśl, idea czy wyraźne odczucie.

Odpowiedzi pojawiają się zawsze kiedy jesteśmy na nie gotowi lub jest ku temu czas, należy zawsze w tym stanie zachowywać czujność, cierpliwość i gotowość oraz wdzięczność za wszystko czego doświadczamy.
Jest to stan bardzo "wysokowibracyjny" i jeżeli jesteśmy w jakiejkolwiek dysharmonii to nie jest już modlitwa a jedynie próba uzyskania czegoś tam za coś tam, inaczej mówią formy roszczeniowo - żądaniowe.

Otwarte serce jest bramą przemiany zwaną modlitwą.

W moim odczuciu jest to stan głębokiej harmonii i jedności i aby tam dotrzeć należy się tego po prostu nauczyć i jak każda "technika" rozwojowa wymaga od nas pewnej dyscypliny oraz pełnego zaangażowania - kocnetracji. 

Przestrzegam przed określeniem mianem modlitwy coś takiego jak "klepania" zdrowasiek czy też innych paciorków ot tak na ilość bez jakiegokolwiek "wyjścia" z tzw. „mentalna”, ponieważ nic to tak naprawdę nie daje a jest po prostu zwykłą stratą czasu i energii no może nie do końca, gdyż to jest afirmacja, która po wielu powtórzeniach w końcu zadziała bo tak jest to już skonstruowane jednak mocy modlitwy w pełnym tego slowa znaczeniu raczej nie posiada.

Modlitwa to POTĘGA ale tylko dla tych nielicznych, którzy są świadomi tego czym owa tak naprawdę jest, warto jest się nauczyć modlić, to właśnie owa zmienia w przepotężny sposób rzeczy, które mogłoby się wydawać są niezmienne - MODLITWA JEST GŁOSEM SERCA i UMYSŁU prosto z SERCA do BOGA – WSZECHŚWIATA - Elochim.

pozdrawiam serdecznie 
ALOHA - GREEN994 

Przemyślenia:  

Możemy a nawet powinniśmy się koncentrować na tym abyśmy dostąpili łaski modlitwy - aby nasze serca się otworzyły na prawdziwą i wartościową modlitwę - można to także afirmować - "proście a będzie wam dane".

Każdy modli się tak jak potrafi najlepiej i na ile pozwala świadomość duchowa oraz poziom duchowy w mocy jedynej, poziom energetyczny oraz siła kreacji i moc psychiczna - wszystko to składa się po części na wibracje danej istoty i sposób jej postrzegania i rozumienia samego siebie i świata. 

Tak czy inaczej warto się uczyć i poznawać to co nam służy w poznawaniu samego siebie oraz tego co łączy nas ze Stwórcą - istotne jest także akceptowanie swojego cienia, tylko wtedy jesteśmy w stanie rozpoznać swoje prawdziwe Światło - inaczej mówiąc wypieranie swojego cienia "zamyka nas " niejako na możliwość transformacji jego.

Jezus uczył nas, że Modlitwa jest czymś szczególnym, że wymaga pewnego skupienia Energii oraz zatopieniu się w sercu swoim - jak to należałoby rozumieć, to już pozostawiam każdemu do osobistego przemyślenia i wglądu. 

Mocno i wyraźnie odczuwam, że chodzi o to abyśmy znajdowali się cały czas w stanie modlitwy - zanim to jednak nastąpi to niestety lub, stety praca, praca i praca i czy się to komuś podoba czy też nie, to takie są Prawa tej rzeczywistości (na naszej Ziemi) i po to tutaj miedzy innymi jesteśmy, aby się tego nauczyć.

Na niektórych kursach ezoterycznych uczy się tego, że modlitwa to jest coś takiego, że wystarczy, że o czymś pomyślimy i sobie tego zażyczymy i już się stanie, w moim odczuciu jest to błędna koncepcja jest to raczej afirmacją czasami intencją - oczywiście także istotną i w wielu kwestiach wskazaną. 

Kto potrafi się tak „naprawdę modlić”, czyli otworzyć serce, ten nie potrzebuje żadnych technik uzdrawiających oraz systemów przeróżnych.

Drogowskazem jest to, co odczuwa się w sercu - to właśnie serce jest Sekretną Bramą, przekroczenie owej jest czymś szczególnym i to się od razu wie i odczuwa – wtedy sami wiemy, że naprawdę się modlimy - otwarte serce, z którego płynie czysta Miłość jest tym "czymś" najistotniejszym, efektem - skutkiem zarazem, czymś co jest niejako konieczne do tego aby mówić o "prawdziwej modlitwie".

Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy poszukują prawdy zamiast wygody i skrótów.


Autor - Grześ Zielonko

PRAKTYKA DUCHOWA

kontakt

Grzegorz Józef Zielonko - Green

tel.: 720 - 770 - 898

mail: greendragon994@gmail.com